fbpx
Be My Hero

The Mandalorian (sezon 1. i 2.) – Gwiezdne Wojny których potrzebowaliśmy! // RECENZJA

Pierwszy aktorski serial ze świata Gwiezdnych Wojen, który widzowie mogą obejrzeć na platformie Disney+. Nam udało się obejrzeć oba sezony i w tym materiale rozmawiamy o miejscu tej produkcji w świecie wykreowanym przez George’a Lucasa.

Mandalorianie to lud posługujący się specyficzną filozofią, wyróżniającą się na tle innych. Większość z nich to wojownicy, wyszkoleni zabójcy czy łowcy nagród. Tym ostatnim jest główny bohater serialu, który dostaje zlecenie na pojmanie i pewnego osobnika. Jak się szybko okazuje zleceniem Mando jest dziecko, którym postanawia się zaopiekować, zamiast oddać w ręce imperialnych fanatyków. I tak zaczyna się przygoda Mandalorianina oraz Baby Yody (którego od teraz tak będzie nazywał cały świat), która zabierze bohaterów w najróżniejsze krańce odległej galaktyki.

The Mandalorian to historia dziejąca się między VI a VII epizodem gwiezdnej sagi. Jest to obszar do tej pory nie eksploatowany na ekranie, w którym tkwił naprawdę spory potencjał. Sam serial reklamowany był jako połączenie stylistyki gwiezdnowojennej i westernu, gdzie nasz bohater to taki samotny jeździec, który tuła się od mieściny do mieściny, od zlecenia do zlecenia. Niestety z hucznych zapowiedzi niewiele zostało, a z każdym kolejnym odcinkiem serial coraz bardziej skręca w bezpieczne rejony, które wszyscy doskonale kojarzymy. Pojawiają się znane miejsca oraz postacie, a widz coraz bardziej zaczyna mieć wrażenie, że cała wielka galaktyka to tak naprawdę mała ulica, gdzie każdy każdego zna.

Zobaczcie całą naszą opinię o serialu The Mandalorian!

UWAGA!

00:00 – 13:57 – DYSKUSJA BEZ SPOILERÓW

OD 13:58 – DYSKUSJA SPOILEROWA

Rafał Świderek

Lubię filmy, seriale oraz podróże w czasie i przestrzeni. W przerwach między ratowaniem świata, a walką z kolejnym złoczyńcą, wcinam banany, popijając czarną kawą.

Add comment

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Obserwuj nas na Twitterze