Be My Hero

LEGION SAMOBÓJCÓW. THE SUICIDE SQUAD – James Gunn zmienia uniwersum! | Moja opinia

Po nieudanym ekranowym debiucie drużyny superłotrów z 2016 roku mamy powrót do matki The Suicide Squad. Tym razem za realizację filmu odpowiada James Gunn, który odpowiada za sukces Strażników Galaktyki w MCU. Jak wypadł kolejny film drużynowy, który reżyser wziął na warsztat?

Amanda Waller zbiera drużynę superłotrów, aby pod obietnicą zmniejszenia wyroków wysłać ich na niemal samobójczą misję na niewielką wysepkę gdzieś u wybrzeży Ameryki Południowej. W drużynie pojawiają się znane już z uniwersum postacie, takie jak Harley Quinn, ale mamy również cały legion postaci, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia.

The Suicide Squad to film w 100% Jamesa Gunna. Od pierwszych scen da się zauważyć jak dużo kreatywnej kontroli otrzymał reżyser. I wykorzystuje ją jak najlepiej się da. Film jest krwawy, pełen niskich lotów, ale zabawnych żartów. Jest to również zwariowana jazda bez trzymanki, z postaciami, których historia jest równie pokręcona, ale momentami chwyta za serce.

Rafał Świderek

Lubię filmy, seriale oraz podróże w czasie i przestrzeni. W przerwach między ratowaniem świata, a walką z kolejnym złoczyńcą, wcinam banany, popijając czarną kawą.

Add comment

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Obserwuj nas na Twitterze