fbpx
Be My Hero

ZABAWA W POCHOWANEGO, czyli renesansu horrorów ciąg dalszy // RECENZJA

„Zabawa w pochowanego” to powiem świeżości w horrorach. Dlaczego mieszanka czarnego humoru i abstrakcji działa tutaj tak dobrze?

Od jakiegoś czasu horrory wróciły do łask szerokiej widowni. Po za taśmowo produkowanymi historiami na bazie jumpscare’ów, twórcy zaczynają mieć na swoje filmy jakieś ciekawe pomysły. Mieliśmy bardzo ciekawe podejście do konwencji w „Coś za mną chodzi”, a ostatnio nowe „Halloween” rozbudziło w nas na nowo miłość do slasherowych zabójców. Teraz pora na zupełnie nowych twórców, którzy zaprezentowali bardzo ciekawą historię w opowieści, która teoretycznie nikogo już nie powinna interesować.

Grace poznajemy w dniu jej ślubu. Dowiadujemy się również, że rodzina jej przyszłego męża to bardzo bogaci ludzie, którzy dorobili się swojego majątku na produkcji gier planszowych. W rodzinie istnieje tradycja – o północy w dniu ślubu, osoba dołączająca do rodziny musi wylosowała grę, w którą wszyscy wspólnie zagrają. Oczywiście nic tutaj nie jest takie, jakie się wydaje, a gdy Grace losuje kartę z grą w chowanego sprawy przybierają nieoczekiwany obrót…

Dlaczego „Zabawa w pochowanego” to jedna z obowiązkowych pozycji dla każdego miłośnika horrorów? Dowiedzcie się z naszej recenzji!

Wersji podcastowej odcinka możecie posłuchać na:

Spotify // Apple Podcasts // RadioPublic // Google Podcasts // Castbox // Overcast // Pocket Casts // Castro // Anchor FM // Player FM // RSS Feed // Pobierz odcinek

Rafał Świderek

Lubię filmy, seriale oraz podróże w czasie i przestrzeni. W przerwach między ratowaniem świata, a walką z kolejnym złoczyńcą, wcinam banany, popijając czarną kawą.

Obserwuj nas na Twitterze

Scroll Up