fbpx
Be My Hero

Ostatni skok w historii USA – Netflix produkuje kolejny generyczny film akcji // RECENZJA

Netflix staje się królem złych filmów akcji. W ostatnim tygodniu na streamingu pojawił się najnowszy przykład – „Ostatni skok w historii USA”.

Stany Zjednoczone stają nad przepaścią, związaną z pogłębiającym się chaosem i wysoką przestępczością. Za kilka dni w całym kraju uruchomione zostaną nadajniki, które sprawią, że mózgi i ciała nie będą w stanie realizować działań niezgodnych z prawem. Grupka śmiałków, składająca się z opryszków, chce przejść do historii, jako autorzy ostatniego skoku w historii.

Film oryginalny Netflix to kolejny przykład tego, jak nie należy adaptować historii graficznych: długi, nudny, bez wyrazu, z jednowymiarowymi bohaterami i niezrozumiałą (a może bardziej nielogiczną?) fabułą. Produkcja Oliviera Megatona, bazująca na komiksie Ricka Remendera i Grega Tocchiniego to doskonały przykład generycznego filmu akcji, który wprawi w osłupienie nawet koneserów gatunku.

Bricke, Shelby i Cash chcą obrabować siedzibę, w której składowane są banknoty, które mają wyjść z obiegu, a po wszystkim uciec do Kanady, by żyć swobodnie i… zakładany, że nadal bandziorować. Co może pójść nie tak, jeśli heist ma odbyć sie na 30 minut przed aktywowaniem API, prawda?

W naszym materiale dowiecie się szczegółowo, dlaczego „Ostatni skok w historii USA” nie jest tytułem wartym Waszej uwagi.

Materiału w wersji audio możecie posłuchać na:

Spotify // Apple Podcasts // RadioPublic // Google Podcasts // TuneIn // Deezer // Breaker //
Podchaser // Stitcher // Castbox // Overcast // Pocket Casts // Castro // Anchor FM // Listen Notes // GoPod // Player FM // RSS Feed

Kamil Matuszak

Moje życie składa się z muzyki, filmów, seriali i snu. Pomysłodawca Be My Hero, który chce stworzyć złowrogą, korporacyjną machinę i przejąć kontrolę nad światem.

Obserwuj nas na Twitterze

Scroll Up