fbpx
Be My Hero

Na jakie premiery czekam tej jesieni? Cz. 2: Filmy

Czas na część drugą moich jesiennych zapowiedzi. Tym razem przenosimy się na duży ekran, by zapolować z Predatorem, polecieć na Księżyc i odpowiedzieć na pytanie, dlaczego źle się dzieje w El Royale. Premiery kinowe w tym roku zapowiadają się bardzo ciekawe i bardzo różnorodnie. Dlatego nie przedłużając, zaczynamy!

Predator

Premiera: 14 września

Twórca Nice Guys czy Iron mana 3 – Shane Black, zabiera nas na dzikie łowy z najbardziej niebezpiecznym z kosmicznych drapieżników. Polowanie w tej odsłonie nie będzie w kosmosie,  lecz na amerykańskiej prowincji. Czego my nie mamy w tym finałowym zwiastunie: banda najemników, masa one-liner’ów, zmutowany predator, predadogi. Cieszy fakt, że reżyser poszedł własną ścieżką, nie kopiując schematów znanych z wcześniejszych odsłon. Dzięki temu dostaniemy ciekawy film, pełen brutalności, który zabierze nas na najlepsze polowanie ostatnich lat.

Czarne Bractwo. BlacKKKlansman

Premiera: 14 września

Spike Lee na czele zespołu, który odpowiedzialny był za wyprodukowanie Get Out. I znów prezentują nam prowokacyjną historię, dotyczącą amerykańskich relacji rasowych. Fabuła skupia się na Ronie( John David Washington), który zostaje pierwszym czarnoskórym detektywem w miasteczku Springs w stanie Colorado. Postanawia on zinfiltrować lokalny oddział Ku Klux Klanu. Do tego zadania przekonuje swojego żydowskiego kolegę (Adam Driver), aby był jego przykrywka w szeregach organizacji. Zapowiada się obrazoburczo, zabawnie oraz przejmująco.

Kler

Premiera: 28 września

Kolejny projekt jednego z najlepszych polskich reżyserów. Wojciech Smarzowski z każdym kolejnym filmem udowadnia, że zasługuje na to miano. Jego filmy są brudne, szare, pokazujące to, co najgorsze w nas. Często jest to prawda, która boli, dlatego jego twórczość przez wielu jest krytykowana. Tym razem reżyser chyba odbezpieczył bombę, bo Kler to historia, która w naszym kraju jest szczególnie wystawiona na ogień krytyki. Dlaczego? Ponieważ jest to satyra na organizacje kościelne. Film wywoła pewnie niemałą burzę. Ja osobiście bardzo szanuję Smarzowskiego, za to, że nie boi się podejmować takich kontrowersyjnych tematów i oczywiście czekam na kolejny projekt.

Venom

Premiera: 5 października

Pamiętacie jeszcze Spider-mana 3 ? To właśnie tam zaprezentowano nam pierwszego filmowego Venoma. Z marnym skutkiem, ponieważ postaci tej nie poświęcono za dużo czasu i była ona  wrzucona do opowieści bez ładu i składu. Teraz mamy cały film poświęcony temu bohaterowi, całkowicie oderwany od  “pająkowego” uniwersum. Pierwsze zwiastuny zapowiadały mały horror z Tomem Hardym, jednak ten ostatni zwiastun był nastawiony bardziej na ukazanie samej kreatury. Dlatego nie wiem co myśleć o tej produkcji. Co tak naprawdę twórcy chcą nam pokazać? Dowiem się już za niecały miesiąc.

Źle się dzieje w El Royale

Premiera: 12 października

Jeff Bridges, Chris Hemsworth, Dakota Johnson, Jon Ham, Nick Offerman… to tylko część nazwisk biorących udział w najnowszym filmie twórcy Domu w głębi lasu. El Royale to nie cieszący się dobrą sławą hotel na granicy Nevady i Kalifornii. To tam spotka się siedmioro obcych sobie ludzi aby w trakcie jednej nocy stanąć w obliczu szansy na odkupienie. Trailer zapowiada coś w klimacie filmów Tarantino.  Będzie więc mrocznie, krwawo i wulgarnie. Nie mogę się tego doczekać!

Pierwszy człowiek

Premiera: 19 pażdziernika

Damien Chazelle to bez wątpienia jeden z najbardziej utalentowanych reżyserów młodego pokolenia. Każdy jego dotychczasowy film okazywał się hitem i zdobywał wysokie miejsca w wyścigach o najważniejsze nagrody filmowe. Co warto docenić, każdy jego film jest zupełnie inny od poprzedniego. Jednak wszystkie obracały się w tematach związanych z muzyką. Pierwszy człowiek to zupełnie inny projekt, będący biografią astronauty Neila Armstronga. Jeżeli jednak spodziewacie się filmowego pomnika dla pierwszego człowieka na Księżycu, to trafiliście pod zły adres. Neil w opowieści Chazzella będzie bohaterem, którym kieruje niepohamowana ambicja, krzywdząca jego bliskich. I to jest ciekawe podejście do historii, pokazanie jej, bez rozliczania czy wystawiania laurek.

Bohemian Rhapsody

Premiera: 2 listopada

Historia opowiadająca jak Freddie Mercury z mało znanego muzyka staje się jedną z najpopularniejszych ikon w historii muzyki rozrywkowej.  Czekam bardzo na ten projekt, jednak zwiastun nie zapowiada hitu. Ot typowa historia od zera do bohatera. Mam tylko nadzieję, że sam film będzie ciekawszy.

Suspiria

Premiera: 2 listopada

Interesowaliście się kiedyś starymi włoskimi horrorami? Jeżeli tak to z pewnością słyszeliście o Dario Argento.  To właśnie spod jego ręki w 1977 roku wyszła pierwsza, oryginalna Suspiria (pol. Odgłosy). Przerażająca i krwawa historia młodej Susan, która przybywa do najsławniejszej szkoły baletowej w Wiedniu.  Jednak z czasem zaczyna ona odkrywać przerażające, okropne rzeczy, które kryje to miejsce. Reżyserem nowej wersji jest Luca Guadagnino a w obsadzie mamy m.in. Dakotę Johnson czy Tilde Swinton.

Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda

Premiera: 16 listopada

Przyznam się Wam, że uwielbiam pierwszą część. Wiem, że nie jest to dobry film, jednak obudził we mnie uśpioną nostalgię do uniwersum Harry’ego Pottera. Było baśniowo, magicznie, zabawnie. Tym razem akcja będzie osadzona w 1927 roku i dotyczyć będzie walki z tytułowym czarnoksiężnikiem. Znów czeka nas raczej nostalgiczna podróż po świecie czarodziejów, znów spotkamy fantastyczne istoty no i spotkamy się z młodym Dumbledorem!

Gentelman z rewolwerem

Premiera: 16 listopada

Komedia kryminalna od twórcy A Ghost Story. W obsadzie Robert Redford, Casey Affleck oraz Tom Waits.  Oparta na faktach historia czarującego złodzieja, który uciekał z więzienia 30 razy. Zwiastun ma wspaniały klimat i zapowiada zabawną i lekką historię. Po ciuchu liczę na jakieś nominacje do Oscarów.

Creed II

Premiera: 23 listopada

Pierwsza część uderzyła swoim lewym sierpowym we wszystkich, bo chyba nikt nie spodziewał się tak dużego sukcesu. Film był powiewem świeżości w momencie, kiedy wydawało się, że seria z Rockym nie ma już nic do zaoferowania. Dlatego strzałem w dziesiątkę, było oparcie historii na synu Apolla Creeda. Poza świetnymi aktorami w filmie wyróżniała się bardzo dobra reżyseria Ryana Cooglera. Niestety  w drugiej części  mamy już inny zespół odpowiadający, za opowieść. Ciekawi mnie jak sobie poradzą z tą wysoko zawieszoną poprzeczką.

Robin Hood: Początek

Premiera: 29 listopada

Trzeba przyznać, że Robin Hood nie miał szczęścia do ekranizacji. Nie zapowiada się, żeby tym razem coś miało się zmienić. Mamy reżysera znanego głównie z telewizji, scenarzystę debiutanta i tylko ta obsada wygląda dobrze. Zwiastun zapowiada totalną klapę, która nie będzie w stanie oddać godnie historii Robina z Sherwood. Jednak niejednokrotnie zdarzało się, że murowana porażka okazywała się niespodziewanym hitem.

Narodziny gwiazdy

Premiera: 30 listopada

Historia opowiada o upadającym gwiazdorze muzyki country, który odkrywa utalentowaną młodą piosenkarkę. Wybucha między nimi romans, dzięki któremu dziewczyna odważa się wyjść z cienia. Opowieść o ambicji, miłości i muzyce, która łączy ludzi. Bradley Cooper już nieraz udowadniał, że jest znakomitym aktorem. Ciekawi mnie jak poradzi sobie w roli reżysera. Tym bardziej, że gra tu jednocześnie główną rolę. Trzymam kciuki i czekam z niecierpliwością!

Grinch

Premiera: 30 listopada

Opowieść o zielonym, wiecznie zdenerwowanym Grinchu zna chyba każdy, szczególnie z filmu, gdzie w tytułową rolę wcielił się Jim Carrey. Tutaj mamy animację, a głównemu bohaterowi głosu użycza Benedict Cumberbatch. No i muzykę komponuje Danny Elfman – to kolejny powód, by czekać na tę produkcję.

I to tyle. Serialowo- filmowa jesień zapowiada się naprawdę ciekawie, choć mam wrażenie, że telewizja w tym roku jest zdecydowanie na drugim miejscu. O wszystkich opisanych przeze mnie serialach i filmach na pewno usłyszycie lub przeczytacie na naszej stronie. Dlatego miejcie uszy i oczy szeroko otwarte!

Rafał Świderek

Lubię filmy, seriale oraz podróże w czasie i przestrzeni. W przerwach między ratowaniem świata, a walką z kolejnym złoczyńcą, wcinam banany, popijając czarną kawą.

Obserwuj nas na Twitterze