fbpx
Be My Hero

Czy Disney znalazł sposób na łatwy zysk? O tym, jak adaptować animacje

Od jakiegoś czasu zalewani jesteśmy adaptacjami filmowymi klasycznych animacji ze studia Walta Disneya. Był już Kopciuszek, historia o Mowglim, czy Pięknej i Bestii. Tylko w tym roku mieliśmy już „Dumbo” i „Aladyna” a przed nami „Król lew” i sequel do „Czarownicy”.

Trend ten zdaje się przybierać na sile, a studio spod znaku Myszki Miki zapowiada kolejne adaptacje live-action. Z punktu widzenia producentów, jest to strzał w dziesiątkę, bo każdy kolejny film przynosi (z wyjątkami) ogromne pieniądzę. Pytanie jednak brzmi, czy taka próba wykorzystania nostalgii milionów ludzi wyjdzie na dobre nam, widzom?

W tym materiale rozmawiamy o tym, jakie ekranizacje aktorskie mają sens. Sprawdźcie, co myślimy o Aladynie i innych adaptacjach klasycznych animacji Disneya!

Rafał Świderek

Lubię filmy, seriale oraz podróże w czasie i przestrzeni. W przerwach między ratowaniem świata, a walką z kolejnym złoczyńcą, wcinam banany, popijając czarną kawą.

Obserwuj nas na Twitterze