fbpx
Be My Hero

5 najlepszych animacji, które widziałem w 2018 roku (do tej pory)

Kilka ostatnich tygodni nie zachęcało do nadrabiania filmowych zaległości, a raczej do zaszycia się w klimatyzowanej kinowej sali, najlepiej z zimną colą. Ja jednak postanowiłem część swojego wakacyjnego urlopu poświęcić na obejrzenie tego, co umknęło mi przez ostatnich parę miesięcy. Udało mi się nadrobić kilka animowanych pozycji i pomyślałem, że to dobry czas, by podsumować ten rok, który wyjątkowo dobrymi animacjami stoi!

Jaskiniowiec / Early Man

Jeżeli w danym roku pojawia się animacja od studia Aardman, to oczywiste, że nie może jej zabraknąć na takiej liście! Dokąd tym razem zabierają nas twórcy Uciekających Kurczaków czy Baranka Shauna? Mamy początek czasu, prehistoryczne kreatury: olbrzymie mamuty i jeszcze większe kaczki, a wśród nich niewielkie plemię jaskiniowców. Twórcy, jak to mają w zwyczaju, wymyślili niezwykle pokręconą historię opartą o… rozgrywki piłki nożnej! Dolina zostaje najechana przez złowieszczego Lorda Nooth (głos Toma Hiddlestona) oraz jego miasto z epoki brązu. Nasz główny bohater, Dug (dubbingowany przez Eddie’ego Redmayne’a) oraz reszta plemienia wyzywają antagonistę na pojedynek w „gałę” – jeżeli wygrają, odzyskają Dolinę, jeżeli nie, pozostaną niewolnikami na zawsze. I wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, że nasi sympatyczni jaskiniowcy nigdy o grze w piłkę nie słyszeli… Fenomenalna animacja, do której studio Aardman zdążyło już przyzwyczaić, świetna obsada (obok wyżej wymienionych panów głosów użyczają m.in. Maisie Williams czy Richard Ayoade), oraz nieźle zakręcona historia sprawiają, że nie może Cię ta przygoda ominąć!

Flavors of Youth

Zmieniamy trochę klimat. Film przedstawia historię trzech różnych osób, mieszkających w trzech różnych miastach Chin. Nie są to szybkie, pełne akcji i dramaturgii fabuły. To po prostu wyrwane fragmenty życia, bez kontekstu. Mimo, że film jest stosunkowo krótki, bo trwa tylko 74 minuty, to jest opowiedziany tak, że z każdym z bohaterów można się utożsamić, zrozumieć go oraz mu współczuć. Nie chcę zdradzać za dużo, ponieważ naprawdę warto to przeżyć samemu. Czy to próbując najlepszego ramenu w prowincji Hunan, czy biorąc udział w pokazie mody w mieście Kanton, a także przeżywając od nowa dawną miłość w Szanghaju. Wszystkie te wątki łapią za serce i pozostawiają w głowie wiele przemyśleń na temat siebie, swoich bliskich czy otoczenia w którym żyjemy. Jeżeli zatem najdzie Was melancholijny nastrój to zaparzcie sobie herbatę i odpalcie Netfliksa.

Wyspa Psów / Isle of Dogs

Kolejny na tej liście film, który obsadą głosową stoi! Bryan Cranston, Edward Norton, Bill Murray czy Jeff Goldblum… mógłbym tak jeszcze chwilę wymieniać. I chociaż te nazwiska robią wrażenie, to Wyspa Psów tak naprawdę jest wyjątkowa dzięki stylowi reżysera Wesa Andersona. Już w Fantastycznym Panu Lisie pokazał on, że dzięki swojemu nieprzeciętnemu talentowi, potrafi wprowadzić animację poklatkową na zupełnie nowy poziom. Poza niesamowitymi projektami postaci czy scenografii, w oczy rzuca się symetryczność kadrów, która jest już chyba cechą rozpoznawczą Andersona. Historia osadzona jest w Japonii, gdzie wybuchła epidemia psiej grypy. Srogi burmistrz, nieprzepadający za psami, postanawia odizolować te zwierzęta od reszty miasta, zsyłając je na wyspę, będącą wysypiskiem śmieci. Aby przetrwać zawiązują się psie grupy, które walczą między sobą o każdy kęs jedzenia. Parę miesięcy po zsyłce na wyspie ląduje mały chłopiec – Atari, który szuka swojego pupila. Grupa psów w skład której wchodzą Chief (Cranston), Rex (Norton), King (Balaban), Boss (Murray) i Duke (Goldblum), postanawia pomóc przybyszowi, mimo że trop prowadzi w bardzo niebezpieczne rejony wyspy.

Młodzi Tytani: Akcja! Film / Teen Titans Go! To the Movies

Serio, nie sądziłem, że będę pisał o tej animacji w takim kontekście, ale Młodzi Tytani (nie każcie mi za każdym razem pisać pełnego tytułu!) to wyjątkowo zabawna parodia kina superbohaterskiego. Mamy masę odniesień do historii DC, żarty z konkurencji, a nawet z samych siebie. Jeżeli mi nie wierzycie przeczytajcie co Kamil myśli o tym filmie. Fabularnie oczywiście nic się specjalnie nie wyróżnia, ale chyba nie taki był cel twórców. Oni chcieli rzucać w nas absurdalnymi i głupimi dowcipami. Coraz bardziej i coraz szybciej. Mam jednak wrażenie, że momentami ta czara jest aż za pełna. Mimo wszystko warto sprawdzić, bo to film w którym każdy znajdzie coś dla siebie. I nawet polski dubbing nie kłuje w uszy, chociaż na pewno sprawdzę wersję oryginalną, kiedy już wyjdzie na DVD. A tymczasem… Młodzi Tytani! Wio!

Devilman Crybaby

Jest to remake produkcji z 1987 roku i zarazem jedyny serial na tej liście. Bohaterem jest Akira Fudo, który za namową przyjaciela z dzieciństwa udaje się na sabat i zostaje uwięziony w jednym ciele z demonem.  Mimo, że ta wersja graficznie znacznie odbiega od oryginału, to na poziomie fabularnym jest bardzo wierna, jedynie unowocześniając kilka rzeczy, dodając takie gadżety jak smartfony czy Internet. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to serial dla każdego. Gore, sex i brutalność to rzeczy, które w Devilmanie są na porządku dziennym. Jest to okrutny, nihilistyczny i emocjonalny rollercoaster, z którego pewnie sporo ludzi wysiądzie przed czasem. Jednak na tych, którzy zostaną czeka ostra jazda bez trzymanki z bardzo satysfakcjonującym finałem.

***

I na razie tyle, chociaż czuję, że ten rok jeszcze nas pod kątem animacji rozpieści. Spider-man: Into the Spider-verse, Grinch  czy Ralph Brakes the Internet.  Dodając do tego majace premierę na początku 2019 roku How to Train Your Dragon 3 zapowiada się ciekawe kilka miesięcy.

Rafał Świderek

Lubię filmy, seriale oraz podróże w czasie i przestrzeni. W przerwach między ratowaniem świata, a walką z kolejnym złoczyńcą, wcinam banany, popijając czarną kawą.

Obserwuj nas na Twitterze